Blue Moon in bottle green

- Imię… hmm… – może SexyLady? Stella? SexyLips?  Jennifer? PinkSexy? … i kilkanaście innych zdecydowała, że do tego pytania wróci później. Przeszła do wypełniania rubryki dotyczącej jej wymiarów, wagi, preferencji, stylu życia, stopnia otwartości na propozycje płynące od klientów strony, itp.

- No ok, a teraz imię, imię, hmmm… sięgnęła po pilot do telewizora i włączyła go w celu poszukania inspiracji, przeleciała prawie wszystkie kanały i… trafiła na bajkę z dzieciństwa – Sailor Moon, czyli na Czarodziejkę z Księżyca – no tak! – krzyknęła – Moon. I po chwili login był gotowy dokładając swój ulubiony kolor: Blue_Moon!

Regulamin wyraźnie zaznaczał, że należy wstawić swoje zdjęcie, po chwili zastanowienia Blake podeszła do lustra wiszącego na korytarzu poprawiła włosy i odświeżyła makijaż.

green

– Teraz czas na jakieś ubranie  sukienka, czy spódnica plus bluzka z głębokim dekoltem i szpilki? W efekcie wybrała sukienkę w kolorze butelkowym, którą kiedyś za czasów początków liceum zobaczyła na wystawie sklepowej i wiedząc, że i tak nie miałaby kiedy, ani gdzie jej nosić, to po chwili ją kupiła z uśmiechem na twarzy. Sukienka z ozdobnym rękawkiem, której długość kończyła się ledwo poniżej linii pośladków była dosyć ciasna i opinała wszelkie kobiece krągłości, krój dekoltu eksponował to co ma za zadanie eksponować. Całość stylizacji zwieńczały czarne wysokie szpilki, oraz cieniutki pasek w tym samym kolorze co buty owinięty na poziomie talii.

- Gotowa! – Blake podeszła ponownie do lustra – Wow! No nieźle, w tym stroju to mogłabym iść na jakąś imprezę Playboya – zachichotała. Przysuwając się bliżej lustra poprawiła delikatnie jeszcze raz rzęsy, wydęła seksownie lekko usta i puściła do siebie oczko. – To teraz aparat, gdzie on jest? Czy ja w ogóle przywoziłam aparat z domu? Aj, chyba jednak został! No nic jest jeszcze komórka i w razie co kamerka w laptopie. Po około godzinie, ustawiania się na tle jasnoszarej ściany – zdjęcia były gotowe. Zdjęcia wstawione na portal nie musiały pokazywać twarzy, ale z tego co się zorientowała to dziewczyny, które ją pokazały miały najwięcej wejść. Blake zdecydowała, że dla własnego bezpieczeństwa wstawi zdjęcie całej sylwetki, ale w takiej pozie gdzie włosy przykrywają jej pół twarzy. – Z tym makijażem to sama siebie bym nie poznała, więc nikt nie powinien mnie poznać. Klik i konto było gotowe. Teraz czekała już tylko na  wiadomości i oferty od zainteresowanych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


  • RSS