University – Work – Home

Mieszkanko, a właściwie kawalerka była dosyć mała ale za to bardzo przytulna, umeblowana i nie za droga, a to ze względu, na to że blok znajdował się chyba na najbardziej oddalonym osiedlu od centrum Warszawy, co w ogólne nie przeszkadzało Blake. Wszystkie rzeczy zostały przywiezione tydzień wcześniej, teraz wystarczyło jedynie posprzątać mieszkanie, wypakować ubrania i różne przydatności z kartonów, udać się na zakupy po podstawowe produkty i… mieszkać.

Po kilku godzinach wszystko było już na swoim miejscu, w powietrzu unosił się teraz zapach świeżo parzonej kawy i intensywnych dzikich fioletowych oraz białych kwiatów, które po drodze ze sklepu urwała z rosnącego nieopodal bloków zapomnianego skalniaka.

Rozmyślając o swojej przyszłości w „wielkim mieście” marzyły się jej dobrze ukierunkowujące studia, opłacalna praca, przyjaciele, znajomi, sporadyczne imprezy.

Blake chodziła na każde zajęcia, na wykładach pisała praktycznie wszystko to co mówił prowadzący zaznaczając przy tym wykrzyknikami najważniejsze rzeczy, na które profesor akurat zwracał szczególną uwagę. W międzyczasie poszukiwała pracy.

Po kilu tygodniach zatrudniła się jako kelnerka w przydrożnym barze szybkiej obsługi z przesiąkniętymi tłuszczem daniami. Był to właściwie „Stubar” co miało wskazywać, że to knajpka dla studentów, chociaż tak szczerze  to brzmiał raczej jak stuletni bar, bądź bar za stówkę, no ale grunt to tzw. „marketing” w ironicznym tonie.

PARIS - APRIL 27 : Parisians and tourist enjoy eat and drinks in

W ciągu dnia pracy miała urwanie głowy latała od jednego stolika do drugiego z małym notesikiem w ręku i długopisem zaczepionym o kieszonkę białej koszulki polo. Na rękach z początku nosiła po dwa talerze ale z biegiem godzin pracy, dni i tygodni ta liczba się momentalnie podwoiła a czasami i potrajała. Spędzając w pracy po osiem dziesięć godzin wracała do mieszkania zmęczona, obolała i pragnąca tylko jednego … zmyć ten okropny tłuszcz z ciała i włosów, by następnie ułożyć się wygodnie w puchowej pościeli zakrywające łóżko i zasnąć.

Dzień w dzień to samo: uczelnia, praca, dom. Chwila świątecznej przerwy i od nowa to samo.

  1 comment for “University – Work – Home

  1. ~Daphne
    25 lipca 2014 o 21:40

    Czekam na dalszą część :)

Odpowiedz na „~DaphneAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


  • RSS