Wine…more wine

Nie czekała zbyt długo, po chwili zgłosił się do niej Pedro32 oraz Mistrz_Q, którzy wpłacili na jej wirtualne konto pieniądze za możliwość prywatnej „rozmowy”. Pieniądze chociaż fikcyjne w rzeczywistości miały znakomity kurs, dzięki któremu można było się dorobić niemałego majątku na własne wydatki… o ile miało się wzięcie w „tej” branży.

Z początku była speszona, zmieszana i małomówna, dopiero po chwili obudziła się i zaczęła konwersację wpierw z Mistrzem_Q, którego głos wydawał się jej spokojny, dojrzały i taki męski. Rozmawiali ze dwie minuty, kiedy do jej uszu doleciały słowa – No dawaj, włącz tą kamerkę i zaczynajmy. Płacę to wymagam. Naucz się tego dziewczynko, że klient jest królem a Ty jego niewolnicą! Dziwka! – wykrzyczał te słowa najgłośniej jak się dało, piorunując ją swym ochrypniętym już głosem.

Po tych słowach Blake nie była w stanie nic odpowiedzieć, jedyne co zrobiła to kliknęła szybko logout i zalała się łzami. Po chwili uświadomiła sobie, że musi zwrócić żetony które wpłacił na jej konto pierwszy klient. Zarobiła w ciągu pięciu minut dwieście złotych… których już nie miała.

dress2

Poszła do kuchni i po przeszukaniu śnieżnobiałych szafek wyciągnęła butelkę wina, następnie nalała cały kubek wspomagacza i wypiła jednym łykiem. Przez myśl przeleciał jej pomysł zakupu kieliszków do wina, ale po chwili już o nim zapomniała, teraz miała inne

zmartwienia.wine4

- To musi zadziałać! Teraz będzie lepiej, pierwsze koty za płoty, prawda?

Nawigacja po wpisie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


  • RSS